Kurier Rządowy - Dzień 1067 4 0

Dzień 1067 - Expose Pierwszego Ministra


Minęło już kilka dni od wyborów. Ostatnie były wyjątkowe pod tym względem, że po dwutygodniowej nieobecności poprzedniego prezydenta - Michaliona, wyborcy zdecydowali dać szansę komuś nowemu. I tak oto można powiedzieć, namacalnie skończyła się w historii naszego Państwa Era Ponylandu, którego propagatorem, architektem i osobistością numer jeden był właśnie Michalion. Skończyła, gdyż nie sądzę by ktokolwiek z obecnych był w stanie ją kontynuować. Natomiast jej ocenę, pozostawiam każdemu z Was, z osobna.

vPolska stoi więc na rozdrożu, jaką drogą teraz pójść? Niestety, stare problemy zostały, a wręcz doskwierają coraz bardziej. Podobnie jak vŚwiat, najwiekszą bolączką jest wymieranie naszego społeczeństwa. Strata tym większa, że od dłuższego czasu dotyka ona "dinozaurów", którzy stanowili silną podstawę naszego kraju od czasu ostatniej wojny o wyzwolenie i wydźwignęli ją własnymi siłami z powrotem na piedestał czołówki światowej. Wśród wielu nicków, wspomnieć należy choćby o nieobecnych od dawna członkach rządu, jak Piochenz, Kaangax czy wspomniany już Michalion, którzy pomogli także piszącemu te słowa być w miejscu, w którym jest teraz. Oprócz licznych dotacji w najtrudniejszym okresie, dla mnie najważniejszym projektem zrealizowanym dzięki nim jest program Polskich Firm Państwowych, który w założeniu miał wspierać nowych graczy. W ten sposób wracamy do głównego problemu, czyli braku zastępowania odchodzących Obywateli, nowymi, którzy zostali by na tyle długo by wnieść swój wkład w życie każdego z Nas.

Jeśli chodzi o sprawy zagraniczne, to tu pałeczkę przez cały okres sprawował Michalion, trudno więc będzie tak od razu odtworzyć wszystkie, nie zawsze formalne zażyłości jakie łączyły vPolskę z innymi narodami. Nie ma co ukrywać, że to na polu bitwy kształtowały się największe przyjaźnie i sojusze, i to one także trzymają Ojczyznę wśród dominujących potęg. I o ile sprawy formalne jak ustanawianie relacji międzynarodowych może prowadzić każdy, kto będzie się w stanie porozumieć, to jestem przekonany, że o trwałości tych umów decydować będzie właśnie kooperacja militarna. Ze smutkiem stwierdzam, że odejście Michaliona, zabrało nam także silną podporę naszego Korpusu Medycznego, a tym samym osłabiło nasz potencjał militarny i wartość bojową całego Narodu, także w oczach sprzymierzeńców. W każdym razie wspomnieć należy o Naszych najważniejszych sojuszach, z Węgrami, Bułgarią, Hiszpanią i wieloma mniejszymi Państwami. Nie należy też zapominać o licznej Polonii, jaka powstała po stracie niezawisłości vPolski po wojnie z bolszewikami, choćby w Hiszpanii, Indiach, Bułgarii czy na Węgrzech.

Sprawy finansowe kształtują się stabilnie, a Skarbiec Narodowy już dawno nie był tak pełny. Niewątpliwie jest to wynik ostatnich tygodni pokoju, stagnacji inwestycyjnej i braku rozbudowy projektów narodowych (poza niedawną autostradą w Wielkopolsce). Jednak na skutek depopulacji, wpływy do niego także uległy zmniejszeniu, zarówno z podatków, ale także "premi pracowniczej".

W dziedzinie przemysłu, największym spadkiem po poprzednim Rządzie są wspomniane już Firmy Państwowe. Wiem, że wielu Obywateli nie popierało ich tworzenia przy dość silnie rozwiniętym przemyśle prywatnym, lecz nie należy zapominać, że największę inwestycje tego programu były wynikiem darowizn wymienionych wcześniej Obywateli. Oprócz wspierania nowych graczy, są one także rezerwuarem materiałów i dóbr strategicznych, które miejmy nadzieję kiedyś będą mogły pracować w 100% na korzyść Ojczyzny (czyli w pełni wykorzystywać cały swój potencjał, który obecnie jest niemal w całości w "uśpieniu"). Poprzedni Rząd pozostawił dość spory zapas materiałów pierwszej potrzeby i strategicznych, skupionych od prywatnych przedsiębiorców jak i Firm Państwowych, które w przypadku kryzysu lub wojny będą w stanie zapewnić nam samowystarczalność przez kilka-, kilkanaście dni. Apeluję nie tylko o zachowanie tego poziomu, ale w miarę możliwości stopniowe jego powiększanie.

Jeśli chodzi o sformowanie "nowego projektu Państwa" i Rządu, to cała władza i odpowiedzialność leży po stronie naszego nowego prezydenta - Kusznika. Nieco niepokojącym jest fakt, jego zapowiedzianej nieobecności w Ojczyźnie, w celach zarobkowych. Jeśli chodzi o obecne funkcję rządowe, to faktycznie zapanowała tu stagnacja. Wynika to przede wszystkim z braku populacji, niepewności związanej z przyszłością gry itp.

Jednocześnie mogę zapewnić swoją pomoc każdemu, kto w przyszłości miałby piastować jakikolwiek urząd, na poziomie wiedzy, jaką sam posiadam. Pozostaje jeszcze pytanie o IRCa i forum narodowe (mimo ich małej popularności)-czy Ktoś z pozostałych w grze ma jeszcze uprawnienia moderatora? Ja niestety takowych nie posiadam...



Z najlepszymi życzeniami dla Prezydenta i wszystkich, którzy wraz z Nim poprowadzą naszą Ojczyznę!


kirin99 - (wciąż) Pierwszy Minister vPolski

 
Michalion 64 Unread
20:12:15, 04/11/12 0

 
kirin99 63 Unread
18:38:30, 27/10/12 0
@Kusznik, jeśli chodzi o oil, to co najmniej dwie osoby mogą Ci go sprzedać - Śledziosław (okolo 3k na rynku); i ja :P (niemal 2 k)... co do darowizn sie zgadza, ale te o których wspomniałem nie pochodziły "od konczących grę"; to był ich pomysł na budowę czegoś większego niż prywatnego interesu
@Borsi - problem polega na tym, że obecnie niemal nie potrzebujemy ministrów, bo nie ma dla nich pracy, poza zajmowaniem vacatu... tak naprawdę to nic się nie dzieje, więc nie ma o czym gadać, czego głosować czy zmieniać... jest nas zbyt mało i każdy już ciuła na swoje konto; poza tym poza alienami, nie ma zagrożeń ani wojen, gdyż mało kto już jest sobie w stanie na nie pozwolić - przykłąd przegranej Turcji, która w całości "odeszła" po utracie kraju... to taki paradoks, bo ludzie przegrywając odchodzą, bez wojen odchodzą bo nudno... podobnych przykładów można mnożyć i mnożyć
 
Bad_Grandpa 86 Unread
12:03:10, 27/10/12 0
Jeśli mamy jeszcze aktywnych graczy to dlaczego nie można ich zaangażować na jakis stanowiskach w większości sa to doświadczeni gracze :)
 
Kusznik 68 Unread
00:32:04, 27/10/12 0
Jestem tuż obok i w razie czego wrócę do kraju. Nie jest to wyprawa za zarobkiem, a za surowcem którego u nas jest mało, a potrzebuje go do elektrowni i biletów.
Co do darowizn - to często pochodzą od ludzi kończących grę, między innymi w ten sposób wszedłem w posiadanie biletów w Łodzi i ropy w Pampas, a następnie Nalewa przekazał VBXy na potrzeby kraju. Ale zapewne Kirin posiadasz większą wiedzę o Firmach Państwowych - kto i jak; gdyż byłeś tego projektu siłą napędową. Chwała Ci za to.
 

 
©2018 Darkmyre Gaming
Page generated in 0.0796s (22 SQL).
Sidebar switch